Kaczka w herbacie na Transatlantyku
Kilkunastu młodych ludzi z różnych krajów właśnie tak spędza czas na Międzynarodowym Obozie Archeologicznym zorganizowanym przez koniński oddział Stowarzyszenia Współpracy Polska- Wschód. Dlaczego pracują właśnie na nekropolii w Strzałkowie?
Na cmentarzu pochowano 8 tysięcy więźniów różnych narodowości. Osadzeni w działającym od 1914 roku obozie jenieckim umierali z powodu niedożywienia i chorób zakaźnych. Cmentarz niedawno ogrodzono, jednak mogiły i alejki zarosły chwastami i trawą. - Mamy nadzieje, że uda się nam coś zmienić. Czas najwyższy, żeby zrobić porządek na tym cmentarzu. A teraz jest czas, że mogli tutaj przyjechać Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie, których pradziadkowie są tu pochowani - mówi szef konińskiego oddziału Stowarzyszenia Zdzisław Jacaszek.
- To co dzieje się pomiędzy Rosją i Ukrainą to polityka. Nas łączy wspólna pasja. Będziemy współpracować. Osoby należy oceniać po ich zachowaniu, a nie po tym, z jakiego kraju pochodzą - mówi młody historyk z Rosji - Artur. Prace zapoczątkowane na nekropolii przez uczestników obozu będzie kontynuować samorząd.