Jak poinformował nas dyżurny kaliskich strażaków - ogień objął 1 hektar powierzchni. W tym miejscu było jednak bardzo dużo ściętych drzew, które zajął ogień. Wodę zrzucały trzy samoloty typu dromader, przesłane przez Lasy Państwowe.
Działania cały czas trwają. Nie ma poszkodowanych. Na miejscu jest m.in. komendant straży pożarnej z Kalisza.