Na szczęście nikomu nic się nie stało. - Powiadomienie dostaliśmy z systemu sygnalizacji pożarowej, zamontowanego w akademiku UAM - mówi rzecznik poznańskich strażaków Marcin Tecław.
Okazało się, że objęte pożarem jest pomieszczenie lokatorskie na pierwszym piętrze akademika. Początkowo pożar lodówki w pomieszczeniu próbowali ugasić pracownicy obiektu. Strażacy dostali się do miejsca pożaru i go ugasili. Przeprowadzili też przeszukanie obiektu. W pokojach znaleźli osoby i je ewakuowali z budynku.
Jeszcze przed przyjazdem strażaków z akademika ewakuowało się około 200 osób. Ogień pojawił się w niedzielę wczesnym popołudniem w pokoju, w którym nikogo nie było.
Straty na razie nie są znane. Na miejscu pracowało 8 zastępów strażaków. Po ugaszeniu ognia oddymili i przewietrzyli pomieszczenia.