Zwarcie instalacji elektrycznej było prawdopodobnie przyczyną wieczornego pożaru warsztatu samochodowego na poznańskim Morasku. Obiekt, a także stojące w środku cztery auta spłonęły doszczętnie. Straty są duże - wynoszą co najmniej 300 tys. zł - mówił na miejscu akcji gaśniczej Bogusław Świderski z poznańskiej straży pożarnej.
/ Fot. Jarosław Wardawy Spis treści:
Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. Obok jest hurtownia środków higienicznych i osiedle domów jednorodzinnych. Dogaszanie spalonego warsztatu trwało do późnych godzin nocnych. Dokładne przyczyny pojawienia się ognia będą dopiero ustalane.