Pożar próbował gasić właściciel firmy, który w wyniku tego zmarł. Na miejsce przyjechało 7 jednostek straży, zagrożony był pobliski budynek mieszkalny. Akcję już zakończono, trwa przeglądanie zgliszczy i ustalanie przyczyn.
Wciąż nie ma pewności kim jest mężczyzna, którego ciało znaleziono w nocy w płonącym mieszkaniu w Zbąszyniu. Z pożarem przez pięć godzin walczyło ponad 20 strażaków. W mieszkaniu na trzecim piętrze kamienicy przy ulicy 17 Stycznia od lat samotnie żył mężczyzna. Sąsiedzi twierdzą, że często odwiedzał go kolega, który czasami tam nocował. Zdarzało się też, że korzystał z mieszkania podczas nieobecności właściciela. Stąd wątpliwość, kim jest mężczyzna, którego ciało w nocy, w płonącym mieszkaniu, znaleźli strażacy. Żeby to ustalić potrzebne będą badania DNA. Pewne natomiast jest, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia, do którego doszło właśnie w mieszkaniu na trzecim piętrze. W czasie gaszenia pożaru, pozostałych lokatorów ewakuowano. Teraz powoli wracają do swoich mieszkań.