Takie są założenia miejskich urzędników. Przygotowali właśnie program opieki nad dziećmi nad najmłodszymi dziećmi - do lat trzech.
Współrządząca Poznaniem Zjednoczona Lewica mówi o dopłacie po 700 złotych na dziecko. Grozi, że jeżeli Platforma Obywatelska tego nie poprze, to lewica opuści tak zwane porozumienie programowe, które gwarantuje prezydentowi większość w Radzie Miasta Poznania. W miejskich żłobkach jest zbyt mało miejsc. Nowych Poznań nie zamierza budować.
Wielu rodziców wysyła dzieci do prywatnych placówek. Teraz do prawie 1200 miejsc urząd dopłaca po 400 złotych miesięczne na dziecko. Chętnych jest jednak więcej. Po zmianie dofinansowanie mają dostać wszyscy rodzice. W praktyce to rodzic będzie wybierał prywatny żłobek i wtedy taki żłobek dostanie dofinansowanie. Sprawą na wtorkowej sesji zajmą się miejscy radni.
Czy niczego nieświadome maluchy mogą w Poznaniu być powodem zerwania koalicji Platformy Obywatelskiej i Zjednoczonej Lewicy? Wygląda na to, że porozumienie radnych PO i SLD będzie, choć nikt na razie nie wie skąd wziąć 15 milionów złotych. Nie można też wykluczyć, że po informacji o 700-złotowej dopłacie swoje dzieci do żłobka będzie chciało wysłać więcej rodziców niż przypuszczają urzędnicy, bo teraz z pewnością większość maluchów jest pod opieką rodziców lub domowych opiekunek.
Adam Michalkiewicz/mk/int