Strażacy dostali informacje, że pali się chlewnia. Po przyjechaniu na miejsce okazało się, że w środku są kurczaki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wszystkie zginęły.
Budynek, w którym wybuchł pożar ma 75 metrów długości i 12 szerokości.
Służby informują, że nie ma poszkodowanych ludzi. Nie było również potrzeby ewakuacji mieszkańców lub pracowników. Akcja gaśnicza wciąż trwa. Na miejscy pracuje 11 zastępów straży pożarnej.
AKTUALIZACJA - 15:50
Około 40 tysięcy kurczaków spaliło się podczas pożaru kurnika w Perzynach w powiecie nowotomyskim.
Na miejscu pracowało 11 zastępów straży pożarnej. Pożar udało się szybko opanować, ale dogaszanie trwało kilka godzin i zakończyło się około godziny 14. Dodatkowym utrudnieniem dla strażaków była bliskość zbiorników z paliwem - służbom udało się je w porę zabezpieczyć. W zdarzeniu nie ucierpiał człowiek.
Śledztwo wskaże, co było powodem wybuchu pożaru.