Prezydent Poznania podziękował policji za - w jego ocenie - "sprawną akcję". Jaśkowiak był wczoraj na placu Mickiewicza, gdzie świętował zwycięstwo Lecha. - Moim zdaniem akcja policji została przeprowadzona sprawnie biorąc pod uwagę skalę emocji i nieodpowiedzialne zachowanie małej grupy kibiców. Sprawdzałem dzisiaj jak wygląda miasto po uroczystości i oceniam, że jest jak po imprezie sylwestrowej - mówi Jaśkowiak.
Wczorajsze wydarzenia pokazały, że brak zgody na ustawienie figury Chrystusa na Placu Mickiewicza, gdzie bawili się kibice, było słuszną decyzją - dodaje prezydent Jaśkowiak. - Musimy mieć w Poznaniu pojemne i ważne dla poznaniaków miejsce, gdzie mogą zgromadzić się takie rzesze ludzi. Można sobie wyobrazić co by było, gdyby jeszcze stała tam figura Jezusa - dodaje.
Zapytany o to, czy nie zabrakło udziału miasta w organizacji fety po meczu - prezydent Jaśkowiak odpowiada, że "radością kibiców nie da się sterować". W jego ocenie można było jedynie eliminować negatywne zachowania tych kibiców, którzy "mylili świętowanie po zwycięstwie z zachowaniami chuligańskimi".