Jego zdaniem w Sejmie potrzebni są ludzie, którzy znają problemy lokalnej społeczności. "Z drugiej strony są badania, które wymuszają na samorządowcach działania" – mówi prezydent Głowski.
Przeprowadzone badania pokazują, że udział samorządowców, wójtów, burmistrzów, prezydentów może zmienić wynik wyborów do parlamentu, dlatego wielu z nas postanowiło, również ja, wziąć udział w wyborach. Liczę bardzo, że pilanie licznie wezmą udział w wyborach do parlamentu, wspierając mnie w tej niełatwej misji
- mówi Głowski.
Polityk zapytany o sojusz Koalicji Obywatelskiej z Agrounią powiedział, że to dobry ruch. Nie przeszkadza mu też lider Agrounii Michał Kołodziejczak, znany z różnych, często awanturniczych akcji i protestów.
Akurat poglądy pana Kołodziejczaka w ostatnim czasie są bardzo racjonalne, one dotyczą spraw, które w rolnictwie muszą się wydarzyć, bo jest to wyjątkowy dział produkcji, gospodarki państwa. To jest też ruch, który nie tylko ma przyciągnąć pojedyncze głosy, to też ruch, który pokazuje otwartość Koalicji Obywatelskiej i nas wszystkich na różnych ludzi, różne poglądy
- mówi prezydent Piły.
Dodajmy, że Piotr Głowski miał już swój epizod w „wielkiej polityce”. W latach 2007-2010 był senatorem Platformy Obywatelskiej w okręgu pilskim. Zrzekł się mandatu w związku z objęciem fotela prezydenta Piły. Wyżej od niego na liście do Sejmu jest posłanka Maria Małgorzata Janyska oraz poseł Jakub Rutnicki.