Powodem jest stan zdrowia oskarżonego. Dziś rano Areszt Śledczy przekazał taką informację sądowi. Nie wiadomo dokładnie, co się wydarzyło.
Obrońca oskarżonego i pełnomocnik siostry zamordowanej Natalii i 11-letniego syna ofiary dowiedzieli się, że oskarżony trafił do szpitala. Sąd spróbuje rozpocząć proces w październiku.
Według prokuratury, 39-letnią Natalię zabił w czerwcu ubiegłego roku jej 60-letni mąż. Adam R. udusił kobietę, a jej ciało wywiózł w okolice jeziora Kowalskiego. Sam na początku zgłosił zaginięcie żony, uczestniczył nawet w poszukiwaniach - takie są ustalenia śledczych. Małżonkowie byli w nieformalnej separacji.
Prokurator już dziś zapowiedział, że będzie się domagał dla oskarżonego dożywocia.