Przeciwko uchwale zagłosowali radni opozycyjni.
Zaproponowane rozwiązania budzą liczne wątpliwości. Uchwała wprowadza rażącą nierównowagę pomiędzy placówkami oświatowymi
– mówił podczas ponad dwugodzinnej dyskusji poprzedzającej głosowanie radny Mateusz Pazdej, nauczyciel w Szkole Podstawowej nr 5.
W praktyce tylko jedna szkoła, czyli Szkoła Podstawowa nr 5 im. Dzieci Polskich w Pile, miałaby obszar swojego obwodu zmniejszony około 3,5-krotnie. Zatem trudno uznać takie rozwiązanie za sprawiedliwe.
Szkoła Podstawowa nr 5 funkcjonuje w dwóch budynkach. Przy al. Niepodległości uczą się klasy I–IV, a przy ul. Kujawskiej – klasy V–VIII. Drugi budynek, przy Kujawskiej, będzie stopniowo wygaszany. Proces ten ma potrwać do 2030 roku.
Nie likwidujemy żadnej szkoły. Ta uchwała została podjęta głównie w trosce o nauczycieli i dzieci, aby miały blisko do szkoły
– podkreśla prezydent Piły Beata Dudzińska.
Naszym problemem jest 900 nauczycieli. Dziś obsługują oni populację około 5,5 tysiąca uczniów, a spodziewamy się, że w 2030 roku będzie ich około 3 tysięcy. Dysponujemy wiedzą i to jest nasza odpowiedzialność. Zmiana rejonizacji sprawi, że dzieci będą miały bliżej do szkoły. Dziś dojeżdżają nawet 5 kilometrów na ulicę Kujawską, a po zmianach średnia odległość wyniesie około 1,5 kilometra. To lepiej dla dzieci i rodziców. W tym czasie około 10 procent nauczycieli osiągnie wiek emerytalny.
Za uchwałą zagłosowało 14 radnych Koalicji Obywatelskiej, przeciw było 7 radnych opozycyjnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Przeciwko wprowadzeniu nowej rejonizacji oraz wygaszeniu budynku Szkoły Podstawowej nr 5 przy ul. Kujawskiej protestowali rodzice uczniów tej placówki. Pod petycją w tej sprawie zebrali ponad 2 tysiące podpisów. Pozytywną opinię dotyczącą zmian w planie sieci szkół w Pile wydał Wielkopolski Kurator Oświaty.