250 miliardów złotych z eksportu polskiej żywności. Na Polagrze pokazują, co wysyłamy w świat
Burmistrz Gerard Tomiak mówi, że syreny nie są w stanie generować sygnału modulowanego.
To jest taki "eo-eo-eo", a nie ciągły. Jak usłyszymy ciągły, to jest jakiś wypadek, czy pożar. Mamy przystosowane te syreny, tylko od 1,5 roku czekamy na nie, nie wiem, czy jakiś moduł, czy płytkę
- wyjaśnia burmistrz.
Chodzi o zestawy sterowników syreny. Od lutego trwa wyposażanie w te urządzenia ponad 4000 tysięcy syren systemu. Według MSWiA na koniec sierpnia pozostało do zamontowania jeszcze około 300 sterowników. Tymczasem burmistrz jest rozżalony, że działania są słabo skoordynowane. Zdarza się, że ogłaszane są ogólnokrajowe alarmy, w których Rakoniewice nie mogą uczestniczyć, co niepokoi mieszkańców.
Telefony do gminy: nie było, czy może nie słyszałem?
- relacjonuje burmistrz.
Według Gerarda Tomiaka, samorządowcy oczekują jasnych sygnałów i wytycznych związanych między innymi z budową systemu ostrzegania ludności.