Jego inicjatorzy wśród przyczyn wskazują m.in. utratę zaufania do obecnej burmistrz i radnych, którzy nie realizują obietnic wyborczych, niewsłuchiwanie się w głos mieszkańców i spychanie na dalszy plan inicjatyw społecznych. Małgorzata Cichostępska nie zgadza się z zarzutami i wyjaśnia, że jest "spoza układów", co nie podoba się niektórym osobom.
Żeby referendum w sprawie odwołania burmistrz i rady Ujścia było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 3/5 wyborców, którzy głosowali w ostatnich wyborach samorządowych. Do głosowania uprawnionych jest ok. 6 tys. mieszkańców gminy Ujście.
„Czy jest Pan/Pani za odwołaniem burmistrz Ujścia?” i „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem rady miejskiej?” – na te dwa pytania referendalne odpowiadają mieszkańcy gminy Ujście. Głosowanie odbywa się w dziewięciu lokalach wyborczych na terenie całej gminy.
- Ja uważam, że powinien [człowiek] się wypowiedzieć, i to raczej jest obywatelski obowiązek – czy na „tak”, czy na „nie”, to już jest indywidualna sprawa.
- Jeżeli jest referendum, to trzeba iść i spełnić swój obowiązek obywatelski, niezależnie czy głosuje się „za”, czy „przeciw”, trzeba to zrobić.
- Wzięłam udział w referendum, ponieważ traktuję to jako nasz obowiązek, mieszkanki gminy Ujście
– mówią mieszkańcy Ujścia, którzy już wzięli udział w referendum.
Lokale wyborcze czynne będą do godz. 21:00.