Jego zdaniem, po wyborach europejscy urzędnicy będą chcieli podnieść przewidziane w dokumencie kwoty kar z 20 do 50 tysięcy euro.
W Brukseli jest Komisja Europejska i Parlament Europejski. Świat jest mały. Takie rozważania były bardzo mocno zaawansowane i jestem przekonany, że po wyborach do tego oni wrócą.
- mówił Czarnecki.
Polityk PiS powiedział, że poprzedni komisarz odpowiedzialny za politykę migracyjną, dawny burmistrz Aten, chciał ustalenia kar na poziomie 250 tysięcy euro. Ryszard Czarnecki nie wierzy w zapewnienia premiera Donalda Tuska, który przekonuje, że Polska nie będzie musiała przyjmowac migrantów i płacić wspólnocie.