Miasto, które remont przeprowadziło, domagało się w sądzie odszkodowania od Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego i decyzją sądu dostało za to ponad 1 mln złotych. Tę decyzję zaskarżył Inspektor i ostatecznie wygrał.
Dodajmy, że jak dotąd nie udało się rozwiązać sprawy pozostałej części muru oporowego, który jest w opłakanym stanie. Około 200-metrowy odcinek dochodzący do mostu kolejowego grozi zawaleniem. Sprawą zajmuje się poznański sąd, który ma zdecydować, czy za remont budowli powinien zapłacić prywatny właściciel posesji czy państwo.