Henryk Stokłosa zarzucił sędziom brak bezstronności. Jak mówił we wtorek sędzia Maciej Świergosz, subiektywne odczucia oskarżonego nie świadczą o bezstronności czy stronniczości sędziego. - Niechęć oskarżonego do sędziego czy obawa przed zakończeniem procesu nie może być powodem do wyłączenia składu orzekającego w jakiejkolwiek sprawie. Możliwość wyłączenia sędziego ma gwarantować stronom postępowania bezstronność procesu, a nie służyć do obstrukcji procesowej - tłumaczył.
Decyzja sądu jest prawomocna. Henryk Stokłosa nie był z niej zadowolony. Sąd chciał zakończyć proces Henryka Stokłosy już przed tygodniem, ale wnioski oskarżonego o wyłączenie sędziów, storpedowały te plany. Były pilski senator chciał nie tylko wyłączenia trzech sędziów, którzy prowadzą jego sprawę, ale wszystkich ponad 150 sędziów Sądu Okręgowego w Poznaniu. Sąd Apelacyjny mówił, że trudno wyłączyć kogoś, kto do prowadzenia sprawy nie został nawet wyznaczony.
Prawdopodobnie 20 lutego strony wygłoszą mowy końcowe w procesie. Potem sąd ogłosi wyrok.