"Zupa sercem przyprawiona"
Kaszlak (maluch), kredens (fiat 125 p), skarpeta (syrenka), zemsta Lenina (zaporożec) - to pogardliwe nazwy aut, które w epoce PRL-u często były dla zwykłego śmiertelnika nieosiągalne. Później, kiedy Polska otworzyła się na rynek zachodni, większość trafiła na złom. Dziś te klasyki znów są w modzie.
W niedzielę, 15 października, w Gnieźnie wczoraj odbył się ostatni letni zlot aut klasycznych. Za co kocha się klasyki? To sprawdzał nasz reporter Rafał Muniak.
Większość klasyków trafi na zimę do ciepłych garaży. Co gorliwsi właściciele okrywają je jeszcze dodatkowymi pokrowcami żeby się nie kurzyły. Ponownie na drogi wyjadą na wiosnę.
Więcej w materiale dźwiękowym Rafała Muniaka.