Narodowcy uważają, że prezydent Jaśkowiak dyskryminuje środowiska narodowo-konserwatywne. Chodzi o zdarzenia z marca tego roku, kiedy nie chciał dopuścić do turnieju sztuk walki "First to Fight". Na turniej - do hali wynajmowanej od miejskiej spółki - mieli zjechać nacjonaliści z wielu krajów.
Jaśkowiak zapowiedział wtedy, że każda instytucja, która ugości osoby szerzące takie poglądy, będzie musiała pożegnać się z miejskimi dotacjami. "Działamy zgodnie z prawem a pan prezydent nas dyskryminuje" - mówili przed Urzędem Miasta w Poznaniu Ziemowit Przebitkowski i Wojciech Koźmiński z Młodzieży Wszechpolskiej.
"Prezydent myli nacjonalizm, który jest wartością pozytywną z nazizmem i totalitaryzmem" - mówi Wojciech Koźmiński z Młodzieży Wszechpolskiej. Nie wiadomo jeszcze, czy prezydent Poznania odpowie na skargę narodowców - do środy jest w podróży służbowej.
Maciej Kluczka/pm/jb