Beatyfikacja w Rzymie i Poznaniu
"Zakłady przetrwały tyle lat. Nie dali im rady Prusacy, Niemcy, komuniści" - mówili związkowcy. Teraz chce je likwidować demokratycznie wybrana władza. Kiedyś pracowało tu kilka tysięcy, teraz - kilkaset osób. W fabryce są przestoje - ubolewali uczestnicy pikiety.
Posłanka Krystyna Łybacka mówiła, że pracownicy Cegielskiego każdego dnia boją się, czy jutro będą mieli pracę. "Demokratyczne i sprawiedliwe państwo nie może wspierać nikogo kosztem marginalizacji słabszych" - napisano w odczytanej podczas manifestacji odezwie. Przed południem działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej złożyli kwiaty pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca.
Już drugi rok nie było tradycyjnego w Poznaniu happeningu Naszości. "Skoro SLD nie beatyfikuje Jaruzelskiego, to my też odpuściliśmy" - tłumaczy tegoroczną nieobecność lider Naszości - Piotr Lisiewicz.
W Pile obchodzący Święto Pracy spotkali się w innym miejscu niż zawsze.
Dotychczasowe manifestacje pierwszomajowe odbywały się pod pomnikiem
Powrotu do Macierzy na placu Zwycięstwa. Tym razem inicjatorzy
manifestacji z Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Unii Pracy, ZNP i
lewicowych stowarzyszeń wybrali na pierwszomajowe spotkanie Pomnik
Kolejarzy przy ulicy Buczka. Monument wzniesiono w latach 60-tych dla upamiętnienia wkładu środowiska kolejarskiego w odbudowę, a potem rozwój Piły.
W mieście do lat 90-tych funkcjonowały bowiem Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, zatrudniające kilka tysięcy osób. Znaczącym pracodawcą były także PKP, bo Piła należała do ważnych węzłów kolejowych w kraju. Teraz ZNTK już nie istnieją, a Piła Główna jest jedną ze stacji na trasie z Poznania na Wybrzeże Środkowe.