Jak mówi zastępca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie Janusz Walczak, zgromadzone dowody dały podstawę do wszczęcia dochodzenia. - Mogło dojść do podżegania przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji - wyjaśnia.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa skierował do prokuratury także Zarząd Główny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego. Prokuratura sprawdza teraz, ilu kierowców cieżarówek brało udział w szkoleniach, a także jak długo takie kursy trwały. Ze zgromadzonych materiałów wynika bowiem, że szkoleń było mniej niż wymagane 35 godzin.