Nadal nie wiadomo, co spowodowało ekologiczną katastrofę. Od soboty na odcinku Warty od Poznania do Obornik Wielkopolskich wypłynęły tysiące padłych ryb. Powiatowy lekarz weterynarii wysłał próbki ryb pobrane z okolic Obornik na specjalistyczne badania do Puław. Kolejne próbki maja być wysłane w najbliższym czasie. - Próby pobraliśmy dwa razy. Pierwsze wyniki są ujemne, drugie są badane i także będą wysłane do Puław. Nie ma zagrożenia wystąpienia choroby zakaźnej w Warcie. Jak dotąd nie znaleźliśmy żadnych związków, które mogły spowodować zatrucie ryb - mówi Bartłomiej Raj, zastępca wielkopolskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii.
Bardziej szczegółowe badania mają być wykonane w Puławach. Być może one dadzą odpowiedź na pytanie, jaka substancja zatruła ryby. Być może specjaliści z Puław wykryją w rybach karbaminiany, które mogą powodować zatrucia ryb. Z kolei Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ma w poniedziałek mieć wyniki próbek wody, pobranych z miejsca, gdzie wystąpiło zatrucie ryb.
Jacek Butlewski/int