Na wakacje! Samemu czy z biurem?
Niedawno w tej sprawie z prezydentem Poznania spotkał się jego adwokat, porozumienia jednak nadal nie ma.
Na założonej przez siebie stronie internetowej nudnepanstwo.pl Kołodziejczyk krytykował niektóre poczynania władz Poznania. Po ujawnieniu tej sprawy prezydent Ryszard Grobelny uznał, że stracił zaufanie do sekretarza miasta i zwolnił go z pracy. Były sekretarz domaga się zmiany tryby rozwiązania umowy o pracę: z wypowiedzenia na porozumienie stron oraz oświadczenia ze strony miasta.
Jak mówi mecenas Mariusz Piotrowski nie chodzi o pieniądze, ale o uznanie kto ma rację. - To właściwie kwestia - mówi mecenas - czy urzędnik miejski może wziąć udział w debacie publicznej na tematy budżetowe jako obywatel czy nie, albo mówiąc inaczej czy urzędnik powinien być bardziej lojalny wobec społeczności samorządowej czy wobec przełożonych.
Na wspomnianym spotkaniu z prezydentem Grobelnym wymieniono te argumenty, później prawnicy miejscy przesłali propozycję ugody, jednak jej treść nie odpowiada byłe sekretarzowi. Dlatego ten spór o rację czy o zasady będzie kontynuowany w sądzie.