X Zjazd Gnieźnieński - dzień pierwszy
I nie chodzi o podobieństwo architektoniczne do zabytkowego włoskiego miasta, bo te raczej trudno by znaleźć - chodzi o to, że po intensywnych opadach drogi lądowe zamieniają się w wodne. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest niewydolna kanalizacja deszczowa. Sprawy nie ułatwiają też zaniedbane rowy melioracyjne i to, że Stary Tomyśl położony jest w niecce.
Wszystko wskazuje więc na to, że zanim mieszkańcy Starego Tomyśla doczekają się kompleksowego rozwiązania problemu - minie jeszcze trochę czasu. Na razie pozostaje im nadzieja, że rozsądek, o którym mówił nowotomyski starosta - zwycięży.
Andrzej Ciborski/tj/szym