Gniezno: 130 straganów zniknie?
"Będziemy walczyć do skutku" - mówią zdeterminowani związkowcy. Najpierw żądali podwyżki o 600 złotych, według ostatnich informacji zmniejszyli żądanie do co najmniej 200-tu złotych, chcą też gwarancji na piśmie. Mimo, że wszystkie szpitalne poradnie pracują normalnie i ze strajku wyłączono 9 oddziałów, niektórym pacjentom puszczają nerwy i głośno krytykują strajk.
Od czwartkowego popołudnia 5 protestujących rozpocznie głodówkę. Jeżeli związkowcy nie porozumieją się z dyrekcją, do strajku głodowego dołączą kolejne osoby. Koniński szpital od czwartku znowu będzie przyjmował pacjentów planowych. Przyjęcia takie były wstrzymane przez ostatnich 10 dni z powodu protestu załogi. Z kwitkiem odprawiano około 150 osób dziennie.
Straty w wyniku wstrzymania przyjęć planowych wyniosły prawie 2 miliony złotych - szacuje zastępca dyrektora lecznicy Jarosław Długosz. Wg niego placówka nie może sobie dalej na to pozwolić. Związkowcy uważają, że decyzja dyrekcji ma przede wszystkim osłabić ich protest.