Łodzie są ośmioosobowe. Nowością jest to, że ich dzioby można otworzyć. To ważne szczególnie w razie konieczności ewakuowania ludzi na wózkach, na przykład z terenów powodziowych. Łodzie przystosowane są także do pływania po wodach płytkich, również po rozlewiskach.
Sprzęt trafi do nurków ze specjalistycznych, strażackich jednostek w Pile, Kościanie, Koninie i Kaliszu. Łódź, która pozostanie w Poznaniu dodatkowo wyposażona jest w dwa sonary. Pierwszy penetrując dno pomaga namierzyć topielca, drugi monitoruje prace płetwonurków. W tym roku w Wielkopolsce utonęło 37 osób.