– To bardzo dynamiczna gra – mówi Marek Bystrzycki, prezes KSS Mustang:
Podstawową różnicą jest to, że wszyscy poruszają się na boisku na wózkach. Ale zasady, rozmiary piłek, odległości rzutów – wszystko jest takie samo jak w koszykówce bieganej. Kosze też są na tej samej wysokości, więc nie mamy tu taryfy ulgowej. Widać zaangażowanie – naprawdę walczymy mocno na tych wózkach, słychać szczęk metalu, jak się obijają.
KSS Mustang cały czas prowadzi nabór – do drużyny mogą dołączyć osoby w różnym wieku. Najmłodszy uczestnik zajęć ma obecnie 8 lat.
Zachęcamy młodzież, żeby poczuli, że mimo niepełnosprawności mogą rywalizować z rówieśnikami, walczyć na boisku. Stawiamy na młodych. Dowozimy zawodników z całego okręgu – mamy graczy m.in. z Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego
– dodaje Bystrzycki.
Podczas treningów szczególny nacisk kładzie się na wzmacnianie sprawnych partii mięśni. To nie tylko poprawia sportową formę, ale też ułatwia codzienne funkcjonowanie i odciąża najbliższych zawodników.