Uczą się, jak szczepić przeciwko COVID
Fabian mieszka z matką, dziadkiem i babcią. Chłopiec nie spotyka się z obcymi, żeby uniknąć zarażenia. - Wszelkie próby kończyły się źle - przyznaje mama Fabiana.
Po prostu Fabian jest za chwilę chory i ląduje na dwa-trzy tygodnie w szpitalu. Grał z kolegą w piłkę, kolega miał lekki katar. Fabian dwa dni później wylądował z zapaleniem płuc w szpitalu. Jesteśmy w izolacji cały czas praktycznie - od siedmiu lat. Nikt do nas nie przychodzi, my nigdzie nie chodzimy.
Siedmiolatek w szpitalu był już ponad sześćdziesiąt razy. Oprócz niedoboru odporności, Fabian cierpi na zapalenie żołądka i dwunastnicy oraz nieprawidłowe wchłanianie jelitowe. Jego matka podaje mu leki o określonych porach, przygotowuje stałe posiłki i robi inhalacje. Musi jednak pracować zawodowo.
W 2018 roku powiatowy zespół orzekający przyznał świadczenie na stałą opiekę nad niepełnosprawnym. W kolejnych latach konsekwentnie jego odmawiał. - Składy orzekające różnych instancji nie widziały ku temu podstaw - mówi rzeczniczka prasowa starostwa powiatowego w Poznaniu, Katarzyna Wozińska-Gracz.
Aby zaliczyć dziecko do osób niepełnosprawnych ze stałą opieką, należy wskazać konkretne czynności determinujące całkowitą zależność osoby od otoczenia, polegającą na przykład na pielęgnacji w zakresie higieny osobistej i karmienia, ułatwiania kontaktów ze środowiskiem.
Powiatowy zespół uznał w marcu, że chłopiec funkcjonuje dobrze, jest adekwatnie do wieku samodzielny i inteligentny. Decyzje z poprzednich lat o odmowie stałej opieki podtrzymywały wojewódzki zespół orzekający oraz sąd rejonowy. W tym roku matka Fabiana nie złożyła nawet odwołania po ostatniej komisji, ponieważ w sądzie nie zakończyła się sprawa orzeczenia z 2019 roku.