Schronisko wystąpiło z pilnym apelem o pomoc. Prosiło o lampę bakterio- i wirusobójczą. Apel spotkał się z odzewem i placówka już ma taki sprzęt.
"Udało się też powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby" – mówi kierownik schroniska Joanna Urbaniak.
Dwa "kociki" są leczone w klinice w Komornikach. Jeden dzisiaj wraca do domu, jego stan jest już bardzo dobry. Drugi zostaje najprawdopodobniej do czwartku albo do piątku. Jeden kotek odszedł
– informuje Joanna Urbaniak.
"Azorek" walczy o odbudowę konta w mediach społecznościowych.
Duża społeczność internetowa skupiona wokół takiej placówki bardzo ułatwia działalność
– podkreśla Joanna Urbaniak.
Wraz ze zmianą kierownictwa schronisko utraciło poprzednie konto obserowane przez ponad 33 tysiące użytkoników.