O tę opiekę ubiegał się szpital i przychodnia, która wygrała poprzedni konkurs. Szpital przegrał pięcioma punktami, które przychodnia dostała za kontynuację opieki. Takie kryterium wprowadził prezes Funduszu w styczniu tego roku. - W zasadzie w momencie ogłoszenia konkursu było wiadomo, że szpital w Lesznie będzie miał za mało punktów. W tej sytuacji trzeba zadać pytanie po co ogłaszane konkursy, w których teoretycznie ma zostać wybrana najlepsza oferta - mówi poseł Łukasz Borowiak.
Rzecznik NFZ Andrzej Troszyński odpowiada, że zapis wprowadzono, by zadbać o pacjentów. - To kryterium wprowadzono, żeby zabezpieczyć ciągłość procesu diagnostycznego i ograniczyć możliwość przerwania leczenia. Kilka razy zdarzało się, że był konkurs i nagle zniknęły z mapy placówki udzielające świadczeń - tłumaczy Troszyński.
Niewykluczone, że od wyników konkursu odwoła się też leszczyński szpital.