Firma ustawiała scenę, zapewniła nagłośnienie i oświetlenie. Mężczyzna porównuje się do podwykonawców, którzy budowali autostrady. Sam był podwykonawcą poznańskiej agencji, która na zlecenie i za pieniądze miasta organizowała Sylwestra. Agencja zapłaciła mu tylko część pieniędzy. Mężczyzna prosi o pomoc w odzyskaniu reszty. Na nagranie nie zgadza się, bo jak wyjaśnił "nie chce powiedzieć za dużo". - Miasto płacić nie zamierza - deklaruje wiceprezydent Dariusz Jaworski.
Oszukany mężczyzna tłumaczy, że pracując dla miasta czuł się bezpiecznie i był pewny, że nikt go nie oszuka. Jak twierdzi - pracował już przy wielu imprezach, koncertach i takie rzeczy jak w Poznaniu są nie do pomyślenia na miejskich imprezach w innych polskich miastach. Na pytanie czy pójdzie do sądu odpowiada, że proces może trwać długo a poza tym nie wiadomo, czy agencja jest wypłacalna.
W przyszłym roku Sylwestra miasto zamierza organizować samo i nie będzie już zlecać go zewnętrznym agencjom.