- Rocznie z jednego procenta dostajemy też od 2 do 3 tysięcy złotych. To bardzo mało jak na nasze wydatki. Mamy wiele interwencji poza miastem, na wsi. Często musimy dojeżdżać w jedno miejsce kilka razy: na interwencję i potem, by sprawdzić co się zmieniło - wyjaśnia sekretarz TOZ-u Janina Matczyńska. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Gnieźnie działa społecznie. Organizacja otrzymała zgodę z urzędu miejskiego na prowadzenie zbiórki pieniędzy. Specjalne puszki ustawiono w sklepach zoologicznych w Gnieźnie.