Dwaj oprawcy posądzili swą ofiarę o kradzież pieniędzy. Jednak wezwana policja nie potwierdziła tych oskarżeń. Po wyjeździe funkcjonariuszy Dawid Z. i Grzegorz H. zaczęli pić alkohol, a potem - zaatakowali 57-latka. Kilkakrotnie go bili, używając pięści i kija od miotły; kopali; nawet rzucili w niego nocną szafką. Na koniec obaj mężczyźni posprzątali, pobitego położyli do łóżka, przykryli kołdrą - i tak zostawili.
Przed północą zmarłego znalazł inny współlokator, który wrócił z sali telewizyjnej. Dawid Z. i Grzegorz H. przyznali się do winy, ale każdy z nich umniejsza swoją rolę w pobiciu. Obu mężczyznom grozi do 12 lat więzienia. Beata Przybylska, prokurator rejonowy w Środzie Wielkopolskiej powiedziała, że obaj mają kilka zarzutów, m.in. pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Dzień wcześniej, czyli w sobotę ci sami mężczyźni pobili innego lokatora, który w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie obu sprawców.