To, że grzebowisko planowane jest w miejscu cmentarza cholerycznego, zauważył regionalista i pasjonat historii z Obornik Karol Strzelecki.
W tym miejscu stał kiedyś krzyż, ogrodzony takim metalowym płotkiem jeszcze do lat 70., 80., póki te ziemie nie zostały kupione przez jednego z rolników i zaorane po prostu
- dodał regionalista.
Krzyż i groby dobrze pamięta były mieszkaniec Popówka Walenty Milejczak.
- Rodzice mi i dziadkowie mówili, że tam ich rodzice mówili, że tam chowano ludzi chorych na jakąś zarazę - wspomina Milejczak.
Zdaniem Karola Strzeleckiego ulokowanie grzebowiska na miejscu pochówku ofiary epidemii jest niewłaściwe.
- Jednak są to szczątki ludzkie i powinniśmy to miejsce w jakikolwiek sposób uszanować - dodaje.
Zastępca burmistrza Obornik Piotr Woszczyk mówi, że grzebowisko w Popówku to na razie dość odległe plany.
Gmina będzie rozważać możliwości pozyskania gruntu. Zanim gmina ulokuje grzebowisko, zbada teren. Jeśli badania potwierdzą obecność ludzkich szczątków, konieczne będzie upamiętnienie tego miejsca
- przyznaje Piotr Woszczyk.
Obecnie teren, na którym gmina planuje utworzyć grzebowisko dla zwierząt należy do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.