Wakacyjne wyjazdy wykluczają część dawców. Centrum krwiodawstwa apeluje o oddawanie krwi
Kobieta jadąc Fiatem Seicento uderzyła w drzewo na drodze gruntowej między Buczem a Sokołowicami. W rozbitym aucie zostawiła 7-letniego syna.
Zaraz po kolizji kobieta skontaktowała się z rodziną i poprosiła o pomoc. Gdy jeden z jej bliskich dotarł na miejsce, odeszła, zostawiając pod jego opieką 7-latka. Chłopiec uskarżał się na ból brzucha, dlatego po przebadaniu przez ratowników został przewieziony do szpitala w Poznaniu na dalszą diagnostykę.
Policjanci odnaleźli 40-latkę około dwóch kilometrów od miejsca zdarzenia. Ze względu na odniesione obrażenia również trafiła do szpitala. Badanie alkomatem wykazało u niej blisko 0,7 promila alkoholu w organizmie, a sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło, że nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami.
Teraz kobieta odpowie za swoje zachowanie przed sądem. Grozi jej do trzech lat więzienia.