Wyziębiony mężczyzna trafił do konińskiego szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. O tym, że wpadł do wody powiadomili ratowników inni wędkarze. Na brzegu szybko pojawili się strażacy ze specjalistycznym sprzętem, dojechała też karetka pogotowia. Zwodowano łodzie. W odległości około 300 metrów od brzegu zauważono mężczyznę trzymającego się zarośli. Był przytomny. Zajęli się nim ratownicy.
foto: archiwum Radia Merkury