Demonstracja ws. nowej odkrywki
Są miejsca, gdzie na skrzyżowaniach torów lub skrętach motorniczowie muszą korzystać z tradycyjnych wajch. Wysiadają z tramwaju i ręcznie przestawiają zwrotnicę. W większości miejsc w Poznaniu to się nie zmieni. Dla niektórych pasażerów taki widok w XXI wieku jest zadziwiający. Turyści z zagranicy robią nawet zdjęcia operacji przerzucania zwrotnicy.
Takich miejsc, gdzie motorniczy musi wysiąść, jest 30. Raczej nie ma ich w centrum, ale jest jeden wyjątek: Most Teatralny. Tam automatyczne zwrotnice mają być zamontowane. Jednak będą miejsca, gdzie na pewno automatyki nie będzie. To skrzyżowania, gdzie ruch tramwajów jest mniejszy.
Wajcha w kabinie motorniczego musi być zawsze - bo automat może zawieść, szczególnie zimą.
Maciej Kluczka/mk/szym