Radni ustalili, że w czasie jazd próbnych problemów nie było, ale jak przyznaje przewodniczący komisji rewizyjnej Zbigniew Czerwiński z PiS, tramwaje jeździły wówczas wolniej niż później z pasażerami.
Przy prędkości do 50 kilometrów to zjawisko nie występowało i dopiero jak uruchomiono z prędkością eksploatacyjną, a ten odcinek po to modernizowaliśmy, żeby PST mógł jeździć z prędkością do 70 kilometrów na godzinę, wtedy to wystąpiło
- mówi Zbigniew Czerwiński.
"Po stronie Urzędu Miasta i Zarządu Transportu Miejskiego nie było żadnych uchybień" - mówi Wojciech Kręglewski z Koalicji Obywatelskiej.
W momencie, kiedy stwierdzono problem w ramach działań reklamacyjnych, doprowadzono do tego, że ten problem związany z torami i wężykowaniem został usunięty
- wyjaśnia Wojciech Kręglewski.
Komisja potwierdziła, że na torowisku wystąpiły m.in. odchylenia szerokości toru, a jego przekroczenie dotyczyło 75 metrów na 5-kilometrowym odcinku. Problem został ostatecznie usunięty poprzez specjalistyczne prace na torowisku i przeszlifowanie obręczy kół tramwajów Moderus Gamma i niektórych wagonów Moderus Beta.