Jacek Jaśkowiak kilka razy podkreślał w rozmowach z Radiem Poznań, że Oborniki są faworytem tej rywalizacji. Dlatego poprosiliśmy wiceburmistrza, by skontaktował się z włodarzem Poznania, co dziś miało miejsce. Jacek Jaśkowiak powtórzył to, co konsekwentnie mówił na naszej antenie.
W rozmowie wybrzmiało to, że szanse są spore, że trwają rozmowy i z potencjalnym zainteresowanym, a więc przede wszystkim wojskiem, ale też uczestniczy partner prywatny w tym
- mówi wiceburmistrz.
Chodzi o inwestora, który kupił ziemię w okolicach Nieczajny, by zbudować tam centrum logistyczne. Te starania są na wstępnym etapie zdobywania pozwoleń i decyzji administracyjnych.
Jacek Jaśkowiak przekazał wiceburmistrzowi Obornik, że jego gmina jest faworytem polskich władz.
Z racji chociażby bliskości też innych baz amerykańskich
- mówi Piotr Woszczyk.
Obornicki radny Mariusz Kozłowski uważa, że gmina w sprawie bazy nie będzie miała nic do powiedzenia.
Prawdopodobnie wszystko to będzie zrobione specustawą, decyzje będą podejmowane ponad nami, ponad mieszkańcami, ponad gminą
- mówi radny.
Mieszkańcy Nieczajny woleliby mieć za sąsiada bazę wojskową niż centrum logistyczne nie tylko ze względu na ruch ciężarówek i krajobraz z halami.
No, lepsza baza chyba, niż te wszystkie fabryki ciężkie i te TIR-y co miały tu jeździć i to wszystko. Przyjadą tu ludzie na pewnym poziomie, a tak, gdyby tu miały powstać budynki, gdzie miałaby być z zagranicy ściągana tania siła robocza, byśmy się bardzo obawiali.
Jacek Jaśkowiak miał zachęcać w rozmowie telefonicznej władze Obornik, by przedstawiły mieszkańcom korzyści płynące z ewentualnej stałej bazy amerykańskiej. Inwestycja ma kosztować od 14 do 16 miliardów złotych i byłaby ogromnym motorem rozwoju terenów na północ od Poznania.