Podejrzany to Arkadiusz C., który według śledczych, celowo wjechał w grupę mężczyzn. "Był wśród nich jego brat, który ciężko ranny zmarł w szpitalu" - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Z uwagi na niemożność przesłuchania z uwagi na stan zdrowia prokurator nie ogłosił podejrzanemu zarzutów i go nie przesłuchał. Posiedzenie aresztowe odbędzie się bez obecności podejrzanego
- mówi prokurator.
Jak ustalili śledczy, podejrzany działał w warunkach recydywy, co przy skazaniu wpłynie na wysokość kary. Dziś mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, ale z informacji Radia Poznań wynika, że źle się poczuł i trafił do szpitala.
Z ustaleń śledztwa wynika, że 39-latek wjechał samochodem w grupę mężczyzn, którzy stali przy innych autach. Trzech trafiło do szpitala. W najpoważniejszym stanie był 35-letni brat zatrzymanego. Mężczyzny nie udało się uratować.