Dla dzieci, dla rodziców...
Podczas pełnienia samorządowej funkcji miał zasiadać w zarządzie prywatnej spółki. - Podejrzany usłyszał zarzut popełnienia przestępstw polegających na złożeniu nierzetelnych oświadczeń majątkowych w okresie od 2007 do 2011 roku. Nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa odmowy składania zeznań - mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik poznańskiej prokuratury.
Prokuratura musi teraz jeszcze sprawdzić dokumenty dostarczone przez byłego wicemarszałka i CBA. Za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego grozi do 3 lat więzienia i utrata mandatu radnego. Było to już drugie podejście prokuratury w tej sprawie - na pierwszy termin przesłuchania Leszek Wojtasiak się nie stawił. Nieobecność tłumaczył służbową delegacją w Kurdystanie. Obecnie, zajmuje się on - jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy - doradztwem gospodarczym m.in. w tym kraju.
___
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wykryli, że wicemarszałek w czasie pełnienia funkcji był jednocześnie członkiem zarządu - prezesem jednej z poznańskich spółek - chodzi o Polskie Wydawnictwo Biograficzne. Posiadał również 50% kapitału zakładowego, a od lipca do grudnia 2012 r. ponad 30% kapitału zakładowego innej poznańskiej spółki AVG. Postępowanie CBA obejmowało lata 2008-2012. Biuro skierowało wniosek o odwołanie wicemarszałka. Wojtasiak złożył dymisję na ręce marszałka Woźniaka. 25 lutego został odwołany przez sejmik ze stanowiska.
Marszałek wydał oświadczenie, w którym napisał między innymi, że "nie złamał ducha ustawy antykorupcyjnej, ale przyznaje się do formalnego zaniedbania".