Nowe, pięcioczłonowe składy mogą rozpędzić się do 160 km/h, mają 242 miejsca siedzące, uchwyty do przewozu rowerów, gniazdka do ładowania urządzeń oraz stoliki.
Składy mają poprawić komfort podróżnych na popularnych trasach: z Poznania do Rawicza, Zbąszynka i Kłodawy, gdzie od dawna skarżono się na tłok.
Przy akompaniamencie "Eye of the Tiger" i wydając ogłuszający sygnał "baczność" – cztery nowe pociągi, znane jako Elf 2, wjechały na poznański Dworzec Letni. Pierwszy z nich odjechał opóźniony o minutę o 11:52 do Kłodawy. Pasażerowie są zadowoleni.
– Wnętrze wygląda bardzo fajnie. Widać, że jest gdzie naładować telefon – zauważa studentka wracająca z zajęć.
– Są dostosowania dla osób z niepełnosprawnościami. Można bez problemu wjechać wózkiem. Są przygotowane specjalne platformy. W starszych pociągach są z tym trudności – dodaje pasażerka jadąca do Kłodawy.
– Obecnie rano składy są zatłoczone, ale wierzę, że pociągi takie jak te mogą rozwiązać ten problem – puentuje.
Cztery elektryczne pociągi kosztowały 150 milionów złotych. Województwo wielkopolskie planuje już zakup kolejnych. W lipcu urząd marszałkowski ogłosił przetarg na zakup dziesięciu nowych pociągów z możliwością rozszerzenia zamówienia o kolejne dziesięć.