Do głosowania uprawnieni byli wszyscy płacący podatek rolny, przede wszystkim właściciele ziemi powyżej jednego hektara. "Liczba wybieranych kandydatów zależy od powierzchni upraw w danej gminie" - tłumaczy przewodniczący rolniczej komisji wyborczej Kornel Pabiszczak.
Przedstawiciele Wielkopolskiej Izby Rolniczej przyznają, że nie wiadomo dokładnie ilu jest uprawnionych do głosowania.
Do godziny 13:00 1,1 % w Środzie Wlkp, 1,8% w Krzykosach - to tylko dwa (pierwsze z brzegu) przykłady niskiej frekwencji w wyborach do izb rolniczych.