Strażacy przypuszczają, że był to wybuch gazu. Potwierdza to sąsiadka mężczyzny, w którego garażu doszło do wybuchu. Kobieta mówi, że w garażu stały dwie butle z gazem. Siła wybuchu była ogromna. Ściana i dach budynku zostały zniszczone.
Strażacy już opanowali sytuację. Ranny mężczyzna został odwieziony do szpitala. Siła wybuchu odrzuciła go na śnieg. Jej poparzony. Podczas transportu do szpitala był nieprzytomny, ale już wiadomo, że jego stan się ustabilizował. Na miejscu zdarzenia działało pięć zastępów straży.