- Dokument został przygotowany i przyjęty przez radnych i będzie realizowany, ale w wersji "zmiękczonej", wobec propozycji jakie przedstawiał wcześniej oficer rowerowy - mówił na naszej antenie Tomasz Lipiński, poznański radny Platformy Obywatelskiej. Wskazywał on, że większość członków Rady Miasta miała wątpliwości co do osoby Wojciecha Makowskiego na stanowisku oficera rowerowego Poznania.
- Drogi rowerowe były miastu potrzebne, ale sposób ich wprowadzania był chaotyczny, nieprzemyślany i bardzo kontrowersyjny. Na początku kadencji doszło do kilku zbyt radykalnych zmian, za które odpowiada oficer rowerowy. Choćby te czerwone dywany wymalowane w centrum miasta, które nagle pojawiły się pewnego dnia latem zeszłego roku, wprowadzając niemały chaos komunikacyjny - wyliczał Lipiński.
- Obowiązki oficera rowerowego przejmie utworzony w 2017 roku Wydział ds. Rowerowych w Zarządzie Dróg Miejskich. „Pytanie tylko w jaki sposób ma to być zorganizowane. Bo w tej chwili w Wydziale pracują trzy osoby, które mają i tak bardzo dużo obowiązków. A z tego co wiem, nie planuje się zwiększenia w tej komórce etatów - powiedział radny PO.
Decyzję o likwidacji stanowiska oficera rowerowego skrytykowało natomiast Stowarzyszenie Rowerowy Poznań. "W naszej opinii będzie to oznaczać brak jakiejkolwiek koordynacji polityki rowerowej, brak właściwej kontroli nad prowadzonymi przez różne jednostki inwestycjami i dalsze pogłębianie zapóźnień Poznania w tej dziedzinie w stosunku do innych polskich miast" - napisało Stowarzyszenie.
Cała rozmowa Łukasza Kaźmierczaka w załączonym materiale dźwiękowym.