Spod pobliskiego marketu wyjechała kobieta. Ratownicy, by uniknąć zdarzenia, odbili i uderzyli w słup. Już wiadomo, że na razie zostaną w szpitalu. Według wstępnych ustaleń zawiniła kobieta. Jej nic się nie stało.
Do pacjenta, do którego jechali poszkodowani ratownicy, dyspozytor od razu wysłał inną karetkę. Ambulans, który uderzył w słup, nie nadaje się do pracy. Trafił do serwisu.