Od Śremu do ujścia Warty do Odry hydrolodzy odnotowują już stany alarmowe. Wczoraj w południe w Poznaniu. Warta przekroczyła 5 metrów, w porównaniu z sobotą przybyło 6 centymetrów - mówi Stanisław Piwowarczyk z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Spodziewa się jeszcze przyrostu na Warcie o mniej więcej 30-40 cm. "Trzeba uważnie obserwować rzekę, bo rozkruszony lód może spowodować zatory" - dodaje Stanisław Piwowarczyk.
Noteć przekracza stany alarmowe w górnym i dolnym biegu. Stwarza to zagrożenie w rejonie Pakości i Nakła oraz Wielenia i Drezdenka. W Wieleniu poziom rzeki w ciągu ostatnich dni wzrósł o kolejne centymetry, ale woda nie wylewa się z koryta. Także Stara Noteć przepływająca przez centrum Wielenia na razie nie grozi wylaniem. Do piwnic niektórych domostw przeciekają wody gruntowe. Strażacy i służby kryzysowe w gminie cały czas monitorują stan Noteci oraz urządzeń wodnych.
Coraz trudniejsza jest sytuacja na leszczyńskich rzekach. Na wielu z nich zostały już przekroczone stany alarmowe. W ciągu weekendu poziom wód wzrósł o ponad metr. Na Orli w Jutrosinie nawet o 120 cm - mówi Franciszek Halec z Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. - W Rowie Polskim na wodowskazie jest 245 cm, takiego notowania nie było w XX wieku - zauważa Halec. W ostatni piątek w Leszczyńskiem podtopionych było 5 tys. hektarów łąk i pól. W poniedziałek już około 35 tys. ha. Przez weekend wodami roztopowymi wypełnił się cały zbiornik retencyjny w Jeżewie. Pozostałe dwa zbiorniki w tej części Wielkopolski, jeżeli nic się nie zmieni, będą mogły przyjmować wodę jeszcze tylko przez najbliższe dwa, trzy dni.
Starosta ostrowski ogłosił w poniedziałek stan pogotowia przeciwpowodziowego. Stany ostrzegawcze zostały przekroczone na obszarze zlewni rzeki Baryczy i Prosny. Na razie pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Kaliszu monitorują poziom Prosny. W poniedziałek wodowskaz w Piwonicach wskazywał 170 cm, co oznacza, że do stanu ostrzegawczego brakuje 10 cm. Poziom wody może się jeszcze podnieść o kilkadziesiąt centymetrów, bo rzeka w górnym biegu w Mirkowie przekroczyła stan alarmowy.
Niewykluczone, że we wtorek prezydent miasta ogłosi stan pogotowia przeciwpowodziowego dla Kalisza. Woda dostała się już do niektórych piwnic w niżej położonych dzielnicach miasta. To jednak spowodowane jest wyższym poziomem wód gruntowych. Po przekroczeniu bezpiecznych poziomów rzek pogotowie zostało już ogłoszone dla całego powiatu ostrowskiego. Trudna sytuacja jest w miejscowościach: Boników, Świeca, Garki i Odolanów, gdzie woda wystąpiła z kanału Świeca.