Dobro, które rosło latami. Dom Pomocy w Łopiennie z nowym skrzydłem
"Prezydenta nie było dziś na sesji Rady Miasta. Od kilku dni jest nieobecny w pracy" - powiedziała Radiu Poznań rzeczniczka prezydenta Katarzyna Ciupek.
To była mocno napięta dyskusja. Choć ostatecznie większość radnych zagłosowała za podniesieniem pensji prezydentowi. Uchwałę poparło piętnaścioro radnych. Jak uzasadniał wiceprzewodniczący Rady Eskan Darwich z Polski 2050 - prezydent miasta średniej wielkości powinien godnie zarabiać, ale jednocześnie powinniśmy od niego wymagać, aby dobrze wykonywał swoje obowiązki.
Ta podwyżka jest minimalna, to jest 1000 złotych brutto. To też efekt inflacji
- mówił Darwich.
Przeciwko podwyżce zagłosował Klub Radnych KO. "To nie jest dobry czas" - uzasadniała przewodnicząca Klubu Magdalena Sekura-Nowicka.
Podwyżka jest formą nagrody i uznania, a rok budżetowy jeszcze trwa i nie wiemy, jak ostatecznie zostanie zakończony
- dodała radna.
"Mamy maksymalne stawki od nieruchomości od podatku, maksymalne zadłużenie i maksymalne wynagrodzenie dla prezydenta. Nie godzimy się na to" - dodawała Magdalena Sekura-Nowicka.
Radni KO podkreślali też, że ich zdaniem podnoszenie pensji prezydentowi przy jednoczesnym podnoszeniu podatków dla mieszkańców jest "porażką".
Dziś radni zdecydowali też o wyższych podatkach od nieruchomości.
CZYTAJ TEŻ: