NA ANTENIE: Strona B
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Z Jarocina do Poznania jeździ złom?

Publikacja: 14.03.2016 g.15:39  Aktualizacja: 14.03.2016 g.15:45 Anna Skoczek
Poznań
Na bardzo wyeksploatowane pociągi narzekają pasażerowie jeżdżący między Poznaniem a Jarocinem.
Oblodzony pociąg z Jarocina - Joachim Krukowski
/ Fot. Joachim Krukowski

Spis treści:

    Opowiadają o dramatycznym stanie technicznym składów, które powinny raczej trafić do muzeum, a nie na tory.  W jakich warunkach jadą pasażerowie? Na przykład w czasie mrozów w wagonie nie dało się zamknąć okna. I usterki nie usuwano przez dobrych kilka dni. A to tylko jeden z przykładów.

    Rzecznik prasowy Przewozów Regionalnych zapewnia, że do końca 2018 roku w barwach spółki jeździć będą wyłącznie nowe albo zmodernizowane pociągi. Problemów, z którymi zmagają się pasażerowie z Jarocina, ma już nie być.

    https://radiopoznan.fm/n/QtlapO
    KOMENTARZE 11
    Pasażer 16.03.2016 godz. 22:06
    Narzekamy na stare składy , że się psują, że są zimne, że coś trzaska lub się nie domyka. No to PKP zafundowało nam nowy tabor kolejowy. Szkoda tylko, że nie przeprowadziło ankiety na czym zależy najbardziej pasażerom, którzy rano jadą do pracy. Może dla niektórych jest ważne aby dospać jeszcze ok.45 minut na SIEDZĄCO lub jadąc do domu po często wyczerpującej pracy również usiąść wygodnie i chwilkę się zdrzemnąć. Dla czego nie podstawia się podwójnych składów? No i to super nowe ogrzewanie ( farelki), które dmuchają zimnym powietrzem a jak się już nagrzeją to się wyłączają. I tak i tak jest zimno.
    Do Poznania dojeżdżam już 14 lat. Kiedyś konduktor na moje zapytanie, że jest zimno i czy można włączyć ogrzewanie dał mi ZŁOTY ŚRODEK. Proszę pana coś się popsuło - ale włączymy światło i będzie WRAŻENIE CIEPŁA.
    Może zamontujmy we wszystkich składach na ścianach lustra i zdjęcia z tropikalnych krajów- BĘDZIE WRAŻENIE CIEPŁA I DUŻO MIEJSCA.
    25 klinent PKP 16.03.2016 godz. 10:17
    Witam! Linia Poznań-Jarocin, Ostrów Wlkp., Łódź Kaliska DRAMAT od lat!!!!! Zepsute składy, spóźnienia, brak miejsc stojących no i nowa przyjemność dla pasażerów TYGRYS 2015 nowy nabytek. Jak się zepsuje czekamy w polu ok. 2 godz. na pomoc. Zapraszam Szanownych Dyrektorów , Marszałka na "przejażdżkę" w piątek na tej linii "luksusowymi "pociągami, które dla nas pasażerów specjalnie uruchamiacie. A i bym zapomniała co 3 miesięczna zmiana rozkładu jazdy o 2,3 min. powód nieznany. Za dużo pieniędzy na PKP?!!!
    wygodniś 16.03.2016 godz. 09:11
    Polepszyć komfort? Ciekawe. Pewnie dlatego wrzucają na trasę wagony z plastikowymi siedzeniami w typie mydelniczki. Jechałeś czymś takim ponad godzinę? Po 15 minutach wszystko zaczyna boleć, a po godzinie zastanawiasz się jak tu wstać i nie upaść. Nie ma jak się ruszyć ani nie sposób oprzeć głowy. Zapraszam. Poczujesz ten komfort.
    tom.ek 15.03.2016 godz. 23:20
    W tej chwili jest i będzie tylko lepiej, PR stają na nogi i widać że starają się jak mogą, aby usprawnić przejazdy i polepszyć ich komfort .
    gość 15.03.2016 godz. 18:49
    Czy to warto się denerwować? Zdrowia tylko szkoda,a na otarcie łez dostaniemy 2 tygrysy, które się od nowości psują i nikt nie może ich naprawić.Jest tylko jeden mały plus - prawie planowa jazda pociągów :) i oczywiście sauna lub krioterapia do wyboru:). Może kiedyś uda się wrócić do czasów sprzed 20-30 lat i pojedziemy do Poznania z Jarocina 45 minut. Dla codziennie dojeżdżających to szczyt marzeń!
    podróżująca tak 20 lat z PKP 15.03.2016 godz. 14:52
    Przykre, że pani rzecznik tak miernie orientuje się w tym temacie. Tu nie chodzi o ten jeden skład którym poruszał się akurat ten pasażer. Wszyscy wiemy że na linii Jarocin - Poznań bez względu na godzinę odjazdu i dzień tygodnia kursuje kilka różnych nie do końca sprawnych "zabytkowych" jednostek i nigdy nie ma gwarancji że pociąg, którym zawsze o 5.39 wyruszamy do pracy będzie przez tydzień ten sam i będzie to akurat ten rzekomo sprawdzony i ponownie dopuszczony do ruchu skład. Fakt, iż akurat jedynie tamten pociąg poddano kontroli nie oznacza, że problem został trwale usunięty. Problem istnieje NADAL.

    Niestety to nie jedyny problem na tej linii. O wiele poważniejszym problemem są bardzo niekomfortowe powroty podróżujących po pracy, uczniów ze szkół czy czwartkowo-piątkowe wyjazdy studentów, zwłaszcza zbyt przepełnionym pociągiem o 14.48. Ludzie po wielogodzinnej, ciężkiej pracy już na dworcu głównym nie mają zapewnionych miejsc siedzących, a ci, którzy wsiadają na Dembinie ledwo znajdują miejsce stojące ale w przedziale... W najgorszej sytuacji są natomiast pasażerowie na Starołęce i Środzie Wlkp, którzy muszą tłoczyć się jak sardynki w przedsionku między przedziałami (chociaż do głowy przychodzą bardziej makabryczne znane z historii porównania... ) SKANDAL!

    Wielokrotnie prosiliśmy konduktorów o zrobienie notatki służbowej i zgłoszenie problemu dalej, piszemy do Urzędu Wojewódzkiego z prośbą o dołożenie drugiego składu i NIC. Chyba czas, żeby tematem wreszcie porządnie zainteresowały się media. Może czwarta władza sprawi, że podróżującym za pracą i do szkół poprawią się warunki codziennych ponad godzinnych dojazdów.
    Dorota 15.03.2016 godz. 13:57
    Fakt to jest problem. Mało tego jedna jednostka która w Poznaniu Głównym jest już pełna. Oczywiście ani Urząd Marszałkowski ani PKP nie widzi problemu. Zapraszamy do przejażdżki.
    Pasażer z Krzyż Wlkp. 15.03.2016 godz. 12:00
    Na trasie do Krzyża jest bardzo podobna sytuacja ze starymi EN57, Bardzo często nie są ogrzewane, a szczelność okien tragiczna. Nieraz podróżując bardzo cię zastanawiam czy na pewno dojadę do celu, ze względu na stan techniczny. Fakt że są też nowe składy, ale jest ich za mało.
    pasażer od dawna 14.03.2016 godz. 23:06
    @KB
    Nawiew w "nowych" składach to jakiś dramat. Ciekawy jest też system nagłośnieniowy, przez który podają komunikaty. Ryczy tak, że uszy bolą, z głośników aż rzęzi. Konduktorzy mówią, że nie da się tego nagłośnienia, jak i nawiewu wyłączyć bądź zmniejszyć poziomu działania. Ciekawi mnie, kto zaprojektował tak kretyńsko wadliwy system i ile za to zgarnął kasy, a jeszcze ciekawsze, kto z zarządu PR się na to zgodził i dlaczego.
    KB 14.03.2016 godz. 20:39
    W myśl zasady "LEPIEJ ŹLE SIEDZIEĆ NIŻ DOBRZE STAĆ" rano wolę jechać EN71 (4 członowy EN57) niż wyremontowanym wypaśnym Tygrysem. (EN71 to ten 6.33 w Poznaniu gdzie mało kto stoi od kiedy on jeździ, a Tygrys to te 6.11 w Poznaniu, gdzie wielu stoi)

    Nowe składy też się psują np. Linki. A te "tygryski", to przypudrowane EN57, w których zimą wieje, bo jak się za mocno nagrzeje, to włącza się jakiś paskudny nawiew - zobaczymy latem, zaś w EN57 biało-czerwonych, klima i ogrzewanie strasznie głośno chodzi.
    jarociniak 14.03.2016 godz. 16:26
    Zeszłego lata jechałem z Jarocina do Poznania starym, rozsypującym się pociągiem (EN57). W pierwszą stronę był niesamowity tłok. Był upał, strasznie gorąco. Stałem w tłoku przy drzwiach. W końcowych kilometrach jazdy drzwi się zblokowały i niezamykały. Parę kilometrów jechałem ściśnięty przy otwartych drzwiach. Chociaż chłodniej było....
    Spowrotem wcale nie lepiej. Pociąg rozpędzając się wydawał takie dźwięki jakby miał za chwilę przenieść się w inny wymiar. Naprawdę przykro jest jak widzę na dworcu w Poznaniu nowoczesne Elfy, a na linii do Jarocina jeździ złom. Teraz jest lepiej bo są zmodernizowane sklady, ale i tak nie wszystkie. Połowa to dalej złom. Przykre to.