Historia dziewczynki jest niezwykła. W czasie patrolu żołnierze zauważyli leżące przy drodze zawiniątko. Początkowo myśleli, że to ładunek wybuchowy, potem okazało się, że to noworodek. Dziecko trafiło do szpitala i w kilka dni później zostało adoptowane. Polscy żołnierze dali jej imię Pola. - Żołnierze napisali do nas, że chcieliby coś temu dziecku podarować. My napisaliśmy w tej sprawie do firm, które produkują wózki dziecięce. Zgłosiło się mnóstwo firm, a my wybraliśmy tą, która była pierwsza - opowiada Justyna Janiec Palczewska z Fundacji Redemptoris Missio, która od lat pomaga dzieciom z Afganistanu.
Razem z wózkiem do Afganistanu trafią też dary dla innych dzieci. Zbiórka nadal będzie prowadzona, bo potrzeb jest mnóstwo.
Transport z Poznania pojechał do Wrocławia, skąd 12 października odleci samolotem do Bagram. Na miejscu w Afganistanie polscy żołnierze przekażą dary. A poznańska Fundacja Redemptoris Missio rozpoczyna teraz zbiórkę zimowej odzieży dla afgańskich dzieci.