Oskarżony Zbigniew G. przebadają lekarze z gnieźnieńskiego szpital Dziekanka.
Latem ubiegłego roku 58-letni Zbigniew G. zadał żonie - jak ustalili śledczy - około 60 ciosów nożem. Na pierwszej rozprawie przyznał się do winy, płakał i przepraszał syna.
Wyraził skruchę, żal za swój postępek. Nie potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego zabił swoją żonę
- mówił rzecznik prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Dla sądu zachowanie oskarżonego jest niezrozumiałe, a opinia biegłych dołączona do akt sprawy budzi wątpliwości. Dlatego nowy zespół biegłych: psychiatrzy, psycholog i neurolog odpowiedzą między innymi na pytanie, skąd u oskarżonego brak kontroli agresji. Wiadomo, że przed tragedią stan psychiczny oskarżonego zaczął się pogarszać.
Mężczyzna sam w śledztwie powiedział, że coraz mniej czuł się sobą. Nie jadł, nie spał, nie pamiętał tego, co robił. Biegli na wydanie nowej opinii mają czas do kolejnej, listopadowej rozprawy.